Każde mniejsze miasto znajdujące się w aglomeracji warszawskiej żyje nieco w cieniu stolicy. Mieszkańcy tych miejscowości najczęściej dojeżdżają do pracy w Warszawie, choć i lokalny przemysł bądź handel generuje niemałą liczbę miejsc pracy dla swoich mieszkańców. Taką miejscowością jest podwarszawski Pruszków – miasto liczące około 60 tysięcy mieszkańców.
Przedszkola-dobry biznes?
Wiadomo, że dla większości ludzi w wieku produkcyjnym, którzy codziennie chodzą do pracy nie lada zagwozdkę stanowić może kwestia zorganizowania opieki dla własnych dzieci – począwszy od żłobków, poprzez przedszkola i różnej maści kluby malucha po szkoły podstawowe. Tam gdzie jest popyt, biznesowe ujście znajduje i podaż, czyli dobrym pomysłem na rozkręcenie działalności jest otwarcie placówki edukacyjnej typu przedszkole prywatne w Pruszkowie. Dla pracujących rodziców istotnym jest, by zapewnić opiekę dla dzieci, a niestety państwowe żłobki czy przedszkola mają ograniczoną liczbę miejsc, dlatego też ci, których na to oczywiście stać- wysyłają swoje pociechy do placówek prywatnych.
Raz, że często prywatne instytucje edukacyjne gwarantują lepszą edukację, bardziej dostosowaną do potrzeb dzieci i ich rodziców w myśl zasady – płacę i wymagam, a dwa – często pracujący rodzice mający pracujących jeszcze rodziców (wszak na emeryturę mogą odejść dopiero po sześćdziesiątce) nie mają za bardzo innego wyjścia. Korzystają więc z usług płatnych żłobków i przedszkoli bądź klubów malucha (jeżeli potrzebują opieki dla dziecka w niepełnym wymiarze godzin) a tego typu placówki w Pruszkowie powstają jak grzyby po deszczu.
Przedszkole – tańsza alternatywa dla niani.
Wspomniani wyżej rodzice znajdujący się w położeniu zmuszającym ich do znalezienia opieki dla dzieci mogliby również skorzystać z usług niani. Po przekalkulowaniu kosztów okazuje się jednak często, że niania jest droższą opcją niż żłobek lub przedszkole. Poza tym w placówce, w której znajdują się inne dzieci, ich własny potomek może nabywać w sposób naturalny umiejętności społecznych.